Prezent od Sandiska
Ładowałem sobie w pracy moją sansę fuze i przyszło mi do głowy sprawdzić, czy nie ma przypadkiem jakichś nowych aktualizacji dla niej.
Zainstalowałem więc Sansa Updater, uruchomiłem i proszę — zaproponowało mi nowy firmware. Sandisk dorzucił obsługę replaygain, nawigowania po katalogach (do tej pory Sansa porządkowała muzykę wyłącznie po tagach), obsługę kolejnej wersji ID3 i ponaprawiał trochę innych bugów. I obsługę slotRadio też wrzucili, ale to mi akurat całkowicie zwisa.
Znając Sandiska poprawki pewnie zostały już udostępnione (lub zostaną niedługo) i dla innych modeli (tak jak to było w przeszłości, gdy Clip dostała FLAC).
Swoją drogą piękne pro-konsumenckie zagranie. No bo ilu innych producentów dodałoby obsługę FLAC, replayGain czy nawigacji po folderach do urządzeń, które są już od dawna w sprzedaży? Po co dodawać nowe funkcje do urządzeń, za które klient już zapłacił? Nie opłacalniej wydać „nową generację” playerka i wyciągnąć użytkownikowi więcej kasy z kieszeni?
Cieszę się, że zdecydowałem się na Fuze, a nie na iPoda Nano 4 :)
16 kwietnia 2009 o 19:17:40
Ta? Do mojej Sansy Express nic nie dodali, oprócz dodatkowych bugów, ach ta Sansa jaka dobra.
17 kwietnia 2009 o 11:44:25
Fakt. Serie „e” nie były tak rozwijane. Może ograniczenia sprzętowe, a może zmieniła się polityka firmy.
17 kwietnia 2009 o 19:07:21
Szkoda, że dopiero teraz dodali tą nawigację po folderach, Kupiłbym zdecydowanie inny odtwarzacz.