Maintenance cost
Firma miała sobie projekt. Ludzie, którzy go zrobili już tam nie pracują. Projekt ma dość wygodny interfejs webowy, więc da się go używać, ale nie ma dokumentacji i nikt nie ma pojęcia „jak to działa”, co uniemożliwia jakiekolwiek rozszerzanie funkcjonalności/naprawianie usterek. Czyli firma posiada czarną skrzynkę. Robię więc code review i spisuję powoli szkieletowy opis zaimplementowanej logiki biznesowej, od razu pod kątem refaktoryzacji.
Najwięcej kodu w projekcie zostało napisane przez gościa, po którym w firmie oprócz kodu ostała się legenda o jego zamiłowaniu do alkoholu — ponoć na przerwie obiadowej do posiłku wypijał zwykle 3 pinty piwa. To chyba tłumaczy wygląd niektórych kawałków kodu. Większośc jest OK, ale sporo jest takich pokroju Daily WTF.
Dlatego właśnie wszędzie w IT brakuje ludzi — bo sami sobie nawzajem tworzymy zajęcie. Piszemy coś, co potem ktoś będzie musiał poprawiać, albo poprawiamy coś, co ktoś wcześniej napisał. Im więcej produkujemy, tym więcej będzie nas potrzeba za parę lat, by utrzymywać ten bajzel. Boję się, że „nietechniczni” kiedyś nas przejrzą i wszystkich wypieprzą z roboty.
Ale na razie korci mnie, żeby sobie zrobić wizytówkę „Senior software engineer. Solving problems introduced by IT”.
30 grudnia 2008 o 13:47:06
Bez obaw, nie przejrzą. Nasuwa mi się analogia do prawa i prawników – jak myślisz, czemu ustawy są tak beznadziejną kupą gówna? ;)
30 grudnia 2008 o 13:51:05
hehe przeciez pisanie idealnego kodu jest mało zyskowne!
napiszesz raz i koniec… a gdzie kasa za „support applikacji?!”.. to zwykle płaci wiecej niz wersja podstawowa ;).
30 grudnia 2008 o 14:52:36
Hmm… czyli godzimy się na to i nikt już nie będzie pieprzył o jakości kodu, ważności dokumentacji itp.? :P
30 grudnia 2008 o 14:55:33
Huh? To nie płacą wam od linijki kodu? Joke joke ;>
Ja tam mam część własnych skryptów w „spaghetti code”. Jestem niewyjebywalny ;-)
30 grudnia 2008 o 15:10:19
cóż, ja miałem dokonać małej modyfikacji aplikacji, ot dodać jedną funkcyjkę, roboty na kilka godzin. jak to się skończyło? mam zagwarantowaną pracę na jeszcze długi czas – okazało się, że szybciej będzie przepisać na nowo 2/3 aplikacji ;)
30 grudnia 2008 o 20:00:38
...mistrzu hoppke – prorocze te wasze słowa o „nietechnicznych” ;)