Wpis na 0. poziomie, wysłany 27 listopada 2008 o 11:59:09
Stało się. W moim ulubionym sklepie z komputerowymi „flakami” najlepszy stosunek ceny do pojemności (najniższą cenę za 1GB) ma od jakiegoś czasu dysk 1,5TB. To co, backupujemy internet? :)
...a przecież jeszcze nie tak dawno temu obiektem powszechnego wzdychania było P75 z dyskiem 850MB.
27 listopada 2008 o 16:14:47
Raczej 486 z dyskiem 200 mb
27 listopada 2008 o 17:05:32
A nie, bo 386SX z dyskiem 50MB („standardem” wtedy było 40MB, ale ja zaszalałem) ;-)
27 listopada 2008 o 17:11:29
ej no, nie uprawiajcie mi tu archeologii :)
pamiętam jakim szokiem było w ogóle posiadanie dysku twardego (po przesiadce z 8/16-bitowców), ale nie chciałem iść w przeszłość dalej niż dekadę.
Anyway, piękny postęp mamy. Ciekawe jak szybko przywalimy w praktyczną granicę gęstości upakowania danych na talerzu (i jak przemysł to obejdzie…)
27 listopada 2008 o 17:13:25
A czy „praktyczna granica” nie była już parę razy przekroczona?
Zdaje się, że kiedyś dyski miewały więcej talerzy, ze względu na jakąś „praktyczną granicę” upakowania na jednym…
27 listopada 2008 o 17:23:37
No kiedyś dyski były też wielkości pralek, Bardziej mi chodziło o granicę opłacalności — niedługo pewnie pakowanie informacji coraz gęściej przestanie mieć ekonomiczne uzasadnienie, tak jak przestało się opłacać podbijanie taktowania procesorów.